Cykl „Kobiety Chełma” – Poetka haiku

 

DSC_0268.JPG
Anna Barbara Mazurkiewicz – urodzona i mieszkająca w Chełmie. Z wykształcenia ekonomista, z zawodu księgowa. Miłośniczka kotów, książek i podróży. Od kilku lat autorka blogów o różnej tematyce, obecnie skłaniająca się ku felietonom. Kochająca zarówno prozę jak i poezję, od 2012 roku zauroczona japońską sztuką minimalistycznego wyrazu – haiku. Nagradzana w konkursach międzynarodowych, publikująca w wielu krajach. Wielbicielka muzyki gospel, od 2010 roku członek Chadek Gospel Choir. Amatorsko zajmuje się fotografią i turystyką rowerową. Uzależniona od pasji wciąż poszukuje nowych form, dróg i możliwości wyrazu.
DSC_0231
Krótko o haiku:
Klasyczne haiku powinno mieć maksymalnie 17 sylab. Łączy ono dwa obrazy, które nakładając się na siebie tworzą niejako trzeci, głębszy, nadający nowy sens.
Klasyczne haiku jest trzywersowe, a sylaby w wierszach układają się w schemat: 5-7-5.
DSC_0252
Jak napisać haiku? Oto przepis wg Ani. Składniki : Zmysł obserwacji, zwięzłość myśli, zdolność łączenia warstw
Zasady: Klasyczne wymogi dla tej formy poezji plus zwolnienie tempa (w haiku nie ma pośpiechu, wszystko dzieje się w swoim czasie).
Uwagi: Minimalizm wypowiedzi, bogactwo obrazu
DSC_0262
stara fotografia
snuje opowieść o cieniach
mleczny księżyc
DSC_0298
W poszukiwaniu natchnienia
DSC_0306
Ania powiedziała mi kiedyś, że wiersz pisze wszędzie i o każdej porze…
DSC_0318
„Jakie jest moje haiku?
Od spraw technicznych ważniejszy jest dla mnie sam wiersz, więc nigdy nie przedkładam schematu nad treść.
Pisząc haiku skupiam się nie tyle na obrazie, co na wrażeniu który dany obraz na mnie wywiera. W minimalnej liczbie słów staram się wyrazić sens.
Czy ten minimalizm to jeszcze poezja?
Tak. Haiku jest bowiem sposobem medytacji nad życiem i światem. Medytacja zaś nie wymaga wielosłowia. Skupia się na wrażliwości i głębi spojrzenia.
Przykład:
bezsenna noc
uczę się kształtu
ciemności
I tłumaczenie Lecha Szeglowskiego:
sleepless night
learning the shape
of darkness”

DSC_0326

DSC_0342BW
Wsłuchując się w rytm miasta
DSC_0510BW
„Inny obraz haiku, a dokładniej jego żartobliwa odmiana to senryu:
na odwyku
usta pielęgniarki
w kolorze wina
at rehab
the nurse’s lips
wine-colored
(transl. Lech Szeglowski)  
Poezja japońska wbrew obiegowym opiniom o ograniczonych możliwościach wyrazu, ma niezwykle szeroki wachlarz form.
Poza haiku/senryu zdarzało mi się już zgłębiać takie jej odmiany jak haibun, czy tworzyć haigi.  Marzą mi się jeszcze tanka i rengay. Ale to już plany na dalszą przyszłość…” AM

DSC_0516BWDSC_0527BW

DSC_0582KOR2
„Odkąd pamiętam byłam sumą przeciwieństw i poszukiwań…
Wybrałam liceum o profilu biologicznym, by zdając maturę z historii wybrać studia ekonomiczne. Nielogiczne? Nie dla mnie 🙂
Fascynuje mnie wszystko: poezja, sztuka, muzyka, sport, podróże, książki, koty, konie… Każde po trochu, każde inaczej, w każdym znajduję cząstkę siebie.
Ktoś powiedziałby: niezdecydowana. Nie, to nie tak. Ja po prostu kocham życie. Kocham próbować, smakować, poznawać, doświadczać. Bo wszystko może stać się źródłem pasji i początkiem wyjątkowej przygody.  Nie odrzucać tego, co nieznane – to moje życiowe motto.
Pisanie jest dla mnie formą oddychania. Bez niego nie istnieję, nie potrafię i nie chcę. Wypływa ze mnie, przenika mnie, wylewa się ze mnie. Jest formą ekshibicjonizmu a jednocześnie maską. Bo jak się odsłonić bardziej, jeśli nie przez słowo? I jak się ukryć głębiej, jeśli nie za słowem?
Jestem wrażliwcem. Widzę świat przez pryzmat emocji. A jednocześnie analitycznie i na chłodno obserwuję ludzi. I może w związku z tą umiejętnością od ponad dziesięciu lat pracuję jako księgowa.
Nie jest więc zaskoczeniem, że „matematyczne” haiku jest mi bliskie – 17 sylab stanowi zamkniętą całość, w której zmieścisz swoje ja, swoje przemyślenia, swój świat.  Albo nie. Ale jeśli nie, wtedy nie będzie to już tradycyjne haiku. Jednocześnie haiku to ogromna przestrzeń doznań i wolność zagadnień łącząca człowieka z naturą. Proste i trudne zarazem. Ale ja lubię wyzwania 🙂
Przykłady moich haiku:
link: http://haikuje.blogspot.com/
I felietonów:
http://felietondzienny.blogspot.com/
Miałam w życiu wielkie szczęście poznawać ludzi nietuzinkowych, nieszablonowych, otwartych. Pasjonatów. To dzięki nim jestem dziś tu gdzie jestem. I dzięki nim chcę iść dalej, szukać dalej, patrzeć dalej.
Wzbudzam mieszane uczucia i jestem różnie postrzegana.  Dla jednych zbyt otwarta, dla innych zbyt zamknięta. Jedni mają mi za złe że piszę zbyt dużo, że wbijam kij w mrowisko, inni że zbyt lekko, albo za mało, a niektórzy chcieliby bym nie pisała wcale. Rady jednych i drugich cenię. Ale słuchać będę wyłącznie swojego wewnętrznego głosu. A ten mi mówi: Nie zatrzymuj się i rób swoje. Bo tylko tak warto żyć.
Pasja jest magią. I niech pozostaje tajemnicą.
A ja jestem sobą. I będę sobą. Bo tylko sobą mogę być…”
AM

Wpis na blogu powstał w ramach projektu „Kobiety Chełma”, którego pomysłodawczynią i realizatorką jest Anna Wójtowicz-Wnuk – pasjonatka fotografii, tłumacz przysięgły języka angielskiego i autorka projektu swojego życia, którym jest Szkoła Językowa Five o’clock w Chełmie: http://5oclock.org.pl/. 

Autor

Anna Wójtowicz-Wnuk

Pasjonatka fotografii, tłumaczka przysięgła, założycielka autorskiej szkoły języka angielskiego Five o'clock w Chełmie.

9 myśli na temat “Cykl „Kobiety Chełma” – Poetka haiku”

  1. Słowa uznania 😀 Bardzo mądrze skonstruowany wpis. Tak swoją drogą, Haiku jest mi znane, ale o Senryu jeszcze nie słyszałem… Nie kojarzę tego pojęcia. Reasumując: dowiedziałem się czegoś nowego i za to dzięki 😎

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s