Cykl „Kobiety Chełma” – Kasia i jej styl

DSC_0254
Nazywam się Kasia Koper. Jestem joginką. Choć nie jest to jedyne określenie, z którym się utożsamiam – to w tym momencie, tu i teraz jest mi ono najbliższe.
Jestem absolwentką Politechniki Lubelskiej – trochę przez PRZYPADEK … Przez długi czas pracowałam w korporacji, w zawodzie związanym z tym wykształceniem. Sporo się nauczyłam, wiele doświadczyłam, dużo się zmieniłam, poznałam mnóstwo fajnych ludzi – czy to na pewno był PRZYPADEK???
Kocham podróże – małe i duże, podróżuję i marzę o następnych wojażach. Każdy wyjazd czegoś mnie uczy, czymś zachwyca, coś zmienia – nowi ludzie, miejsca, przyroda, smaki, kultura. I znowu stawiam sobie pytanie – czy to PRZYPADEK, że pojechałam w to miejsce i w tym właśnie czasie???
Parę lat temu znowu trochę przez PRZYPADEK trafiłam na kurs Mindfulness, rozpoczęłam studia podyplomowe „Relaksacja i joga” na AWF-ie w Warszawie i średnią rewolucją życiową zmieniłam wykonywany zawód oraz sposób zarabiania na życie. Znowu poznałam ludzi, którzy samą obecnością w moim życiu dali mi wiele, byli inspiracją, wysłuchali moich marzeń i uwierzyli w nie.
Rok temu w trakcie rozmowy z koleżanką „o wszystkim i o niczym” zdecydowałam się na kurs instruktora technik pamięciowych i szybkiego czytania (PRZYPADEK???). Znowu podróż, nowi ludzie, nowe doświadczenia i nowe umiejętności. Pierwszy mój kurs dla dzieci i młodzieży. Praca z nimi niekoniecznie łatwa, ale ileż sprawiająca mi radości. Lubię dzieci – bawić się z nimi, rozmawiać, ćwiczyć, obserwować i uczyć się od nich. Dzisiaj pracuję z dziewczynką chorą na padaczkę – uroczym, sympatycznym, inteligentnym dzieckiem, które chce szybko czytać.
Od pewnego czasu prowadzę zajęcia jogi dla seniorów, ponownie w splocie różnych okoliczności życiowych zaproponowano mi udział w projekcie z seniorami. Grupa serdecznych starszych ludzi, których bolą plecy, ręce, barki, biodra, nogi, głowa. Bardzo dobrze mi się z nimi pracuje – oni nie muszą mnie dowartościowywać komplementami, sam fakt, że przychodzą na zajęcia jest laurką. Bo przecież mogliby zostać w domu, bo wszystko w ich życiu boli, a oni przychodzą i jeszcze mówią, że im się podoba, że się dobrze po tym czują. CUD???
DSC_0253
Kilka miesięcy temu urodziła się w głowie moich znajomych myśl o założeniu fundacji – zapragnęliśmy pomagać osobom z niepełnosprawnościami, ze środowisk wykluczonych, dzieciom, osobom starszym, promować ruch i zdrowy styl życia. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że nasza fundacja JEST OTWARTE została zapisana w KRS i możemy działać. Sama zaliczam się do grona osób z niepełnosprawnościami – wiem jak ważne jest poczucie własnej wartości dla takich ludzi i pragnę im pokazać, że można (wszystko) jeśli tylko się chce. PRZYPADEK, że znalazłam się w gronie tych ludzi, w tym czasie i okolicznościach???
Nie… Bo głęboko wierzę w to, że gdyby nie takie sploty okoliczności życiowych nie byłabym tym kim jestem i nie robiłabym tego co robię dzisiaj, nie odważyłabym się marzyć z takim rozmachem jak to robię teraz. Takie prezenty od losu sprawiły, że dzisiaj szykuję się na pierwszy zorganizowany przeze mnie wyjazd, w którym łączę dwie swoje największe pasje życiowe – jogę i przyrodę. Trzy lata temu półgłosem mówiłam, że marzę o jodze w Gruzji. Teraz wyjeżdżam na jogę do Gruzji – WOW!!! Walt Disney powiedział: „Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać!”. Od jakiegoś czasu nie wstydzę się tego kim jestem. Znam swoje możliwości – są zbyt ograniczone, by zawojować świat, ale wystarczająco duże, by być wdzięczną, lubić życie i oddychać swobodnie. Kocham to co robię i nawet kiedy wracam zmęczona do domu po całym dniu pracy jestem szczęśliwa.
DSC_0251
Joginka – rozpoczęłam praktykę jogi, żeby poprawić sobie zdrowie, trochę o siebie zadbać. Bolał mnie kręgosłup, byłam notorycznie zmęczona. Też zrządzenie losu – koleżanka chwaliła i namawiała, żeby pójść. Ja chciałam, ale się bałam, że za gruba jestem i nie dam rady. Pierwszy raz poszła ze mną, drugi raz już poszłam sama. Potrzebowałam trochę czasu, żeby zrozumieć, że „Jogin to nie ten, kto wykona wszystkie asany, ale ten, który nie ustaje w walce.” Na początku oczekiwałam szybkich rezultatów; wydawało mi się, że każdą pozycję wykonuję dobrze; bywałam znudzona albo zirytowana, że nie potrafię zrobić lotosu albo męczy mnie pies z głową w dół. Joga jednak uczy pokory (jeśli tylko pozwolimy sobie na uczciwą i wytrwałą pracę nad sobą zauważymy rezultaty) i jest bardzo wszechstronna (uwzględnia wszystkie partie ciała oraz formy pracy z ciałem i umysłem). Obecnie doceniam to czego nauczyła mnie praktyka jogi – świadomości własnego ciała, radości z życia, akceptacji, empatii i zrozumienia, asertywności, szczerości, oddechu, koncentracji, wytrwałości, szacunku dla ciała i umysłu. Kiedy ja mówię o jodze, nie myślę o niej przez pryzmat religii. Nie zakładam, że jest tylko buddyjska z racji tego, że powstała w Indiach. Nie używam buddyjskich nauk po to, aby stać się buddystą – używam ich po to, aby stać się lepszym człowiekiem. Pierwsze cztery elementy jogi klasycznej są to praktyki, które były poddawane badaniom naukowym, potwierdzano ich zbawienny wpływ na nasze zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Ja jako instruktor hatha – jogi (nauczyciel w świecie Zachodu) podpisuję się pod tymi elementami, ciągle się ich uczę i staram się stosować w życiu codziennym dla siebie. Uczciwie i chętnie się nimi dzielę z ludźmi, którzy przychodzą na moje zajęcia. Stąd powstał pomysł jogi w parku – darmowych spotkań dla wszystkich, na łonie natury; jogi dla rodzin w Akcji Rekreacji – bo przecież ruchu potrzebują nie tylko dzieci, ale i rodzice, dziadkowie; jogi w Gruzji na Kaukazie – bo przecież praktykować można nie tylko w Indiach i na Himalajach. Pozostałe elementy od piątego wzwyż jest to już obszar wewnętrzy, duchowy, bardzo indywidualny i intymny dla każdego człowieka. Zarówno sobie jak i innym pozostawiam prawo wyboru kierunku rozwoju osobistego. Doceniam i szanuję fakt, że każdy z nas jest inny i wyjątkowy.
DSC_0250
Jest to MÓJ STYL. Mój „PRZYPADEK – nie PRZYPADEK”. Cieszę cię DOBRYM, uczę się ze ZŁEGO. Lubię się śmiać – nie zawsze się uśmiecham. Nie lubię płakać – czasami płaczę. Kocham życie, ciągle uczę się życia.

DSC_0249DSC_0246DSC_0245DSC_0243DSC_0238DSC_0237DSC_0236DSC_0235

DSC_0225
Wpis na blogu powstał w ramach projektu „Kobiety Chełma”, którego pomysłodawczynią i realizatorką jest Anna Wójtowicz-Wnuk – pasjonatka fotografii, tłumacz przysięgły języka angielskiego i autorka projektu swojego życia, którym jest Szkoła Językowa Five o’clock w Chełmie: http://5oclock.org.pl/.  Zdjęcia do projektu pochodzą z coniedzielnego, darmowego spotkania z jogą w parku. Uczestnicy spotkania nie wiedzieli o obecności fotografki, a Kasia chciała pozostać w sesji naturalna i w swoim żywiole, bez pozowania.

 

 

Autor

Anna Wójtowicz-Wnuk

Pasjonatka fotografii, tłumaczka przysięgła, założycielka autorskiej szkoły języka angielskiego Five o'clock w Chełmie.

9 myśli na temat “Cykl „Kobiety Chełma” – Kasia i jej styl”

  1. Sylwetka wspaniałej kobiety, która robi coś dla siebie i dla innych.
    Bije od pani Kasi ogromny optymizm, cześciowo zawdzięcza to jodze. O dobroczynnych skutkach jogi napisano wiele.Warto ją cwiczyc.Świetny pomysł na jogę w parku.
    Dobrze, że są osoby,który się coś chce, które chcą pomagac innym.
    Dzięki za możliwośc poznania tej niesamowitej kobiety.
    Pozdrawiam!

    Polubienie

  2. Świetnie, że robisz coś dobrego dla innych, przy okazji dzieląc się swoją pasją. Ostatnio ciągle słyszę o tej jodze, nie wiem czy to dla mnie, ale po powrocie z wakacji spróbuję w domowym zaciszu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. „przypadek – nie przypadek”, dobre określenie! Ja tam w przypadki nie wierzę. Myślę, że wszystko, co nas w życiu spotyka jest w jakiś sposób naszą decyzją. Nawet to, że coś się nie wydarzyło, bo nie podjęliśmy działania w tym kierunku jest naszą decyzją o… braku decyzji 😉 Tym bardziej fajnie, że Kasia podjęła szereg decyzji które sprawiają, że pomaga innym! Oby jak najwięcej takich ludzi! ❤

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s