Cykl „Kobiety Chełma” – Szef kuchni

DSC_0028
„Poznałam ją rok temu… służbowo… Sama byłam na etapie otwierania biura tłumaczeń i szkoły językowej… Pewnego ranka przyszła do mnie przetłumaczyć dokumenty. Powiedziała, że wróciła z zagranicy i chciałaby otworzyć biznes w Polsce. W Chełmie. Zaintrygowała mnie. Pełna determinacji, z pasją w głosie opowiadała o miłości do gotowania i marzeniu serwowania prawdziwej włoskiej kuchni lokalnej społeczności. Już wtedy pomyślałam, że idealnie wpisałaby się w cykl „Kobiet Chełma”… Mocno trzymałam za nią kciuki!
W Międzynarodowy Dzień Szafa Kuchni przedstawiam Wam młodą, ambitną i pełną uroku Olę, która na blogu opowiada o gotowaniu i o tym, czy łatwo jest młodym ludziom otworzyć biznes w Chełmie.” – Anna Wójtowicz-Wnuk
DSC_0030BW
Kiedy pojawiła się u Ciebie pasja do gotowania ?
Hmmm.. to dość trudne pytanie. Nie lubiłam gotować, aż do momentu gdy zamieszkałam sama. Byłam wtedy zmuszona by robić coś do zjedzenia i muszę przyznać, że wychodziło mi to całkiem nieźle. W ten sposób zaczęłam gotować więcej i więcej.
Później,  przez przypadek trafiłam do pracy do włoskiej restauracji w Anglii. I tak zaczęła się moja przygoda…
DSC_0042
Od niedawna prowadzisz swoją własną restaurację w Chełmie. Nazywa się „Boska Włoska”. Co sprawia Ci największą radość w pracy?
Oczywiście zadowoleni klienci. Jestem akurat tego typu osobą, która bardzo się angażuje.
Uwielbiam rozmawiać z klientami i zawsze dopytuję, czy im smakowało, czy coś by zmienili lub poprawili.
DSC_0068
Dlaczego kuchnia włoska?
Chyba każdy lubi pizzę i nie raz i nie dwa robił ją w domu. Idąc do knajpy w większości przypadków wybieramy pizzę. Ale tak wcale nie musi być… Jak już mówiłam wcześniej, przez przypadek trafiłam do pracy we włoskiej restauracji w Anglii. Tam, pod okiem włoskich szefów kuchni nauczyłam się gotować w ich stylu.
Po przepracowanym roku w Anglii przeprowadziłam się do Norwegii. W kraju, w którym ciężko o zdobycie pracy bez znajomości języka, zaczęłam szukać posady w restauracjach. Znów przez przypadek trafiłam do jeden z najbardziej znanych włoskich restauracji w Oslo. To był początek wszystkiego…
Mimo wcześniejszego doświadczenia, nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką ilością pracy, tyloma ludźmi… Nasza restauracja obsługiwała 400 osób. Na samej kuchni pracowało ok.50 osób. To była prawdziwa szkoła życia. To tam nauczyłam się wszystkiego, od krojenia warzyw po robienie deserów. Nie wspomnę o wyrobieniu umiejętności pracy w zespole, pod ogromną presją i pokorze…
DSC_0074BW
Czy łatwo się prowadzi biznes w Chełmie?
Mówiąc delikatnie powiem, że bardzo trudno.
Wszyscy wiemy, że Chełm to stan umysłu i lepiej być po stronie konsumenta niż przedsiębiorcy.
Wychodząc z pomysłem swojej knajpki myślałam ze to będzie strzał w 10! Coś czego w Chełmie nie ma. Prawdziwe włoskie produkty, wina, potrawy, muzyka…
Ale niestety, czasem rzeczywistość przytłacza i mimo, że wyszłam z czymś nowym to i tak wiele osób znajduje milion powodów do marudzenia…
DSC_0231
Czy każdy może gotować, prowadzić restaurację?
Prowadzić restauracje może każdy, wystarczy, aby był pieniądz. Nieważne, czy się na tym znasz. Zatrudniasz ludzi, którzy za Ciebie wszystko robią. Płacisz i wymagasz – też bym tak chciała….
Ale gotować, to już trzeba umieć, nauczyć się i zwyczajnie to lubić. Uważam, że trzeba czuć to coś. Gotowanie to nie tylko nałożenie kotleta na talerz. To ogromnie ciężka praca, która wiąże się z wielogodzinnymi przygotowaniami, myciem naczyń, czy sprzątaniem, które jest niezmiernie ważne.
DSC_0236
Jakie jest Twoje ulubione danie, które serwujesz bliskim?
Jako takiego jednego dania nie mam. Lubię robić wszystko, co smakuje domownikom. Przyznam jednak, że najlepiej czuję się gotując w mojej Boskiej!
DSC_0239
Obecnie na polskich stołach króluje dynia, czy Włosi mają jakieś potrawy z tym cudownym warzywem?
W kuchni włoskiej, dynia podawana jest na bardzo wiele sposobów. Ja robię carbonare z dynią, dyniowe gniocci, krem z dyni, czy ravioli. W zasadzie można ją dodać do wszystkiego!
DSC_0241
Ostatnim pytaniem chciałabym nawiązać do swojego projektu „Kobiety Chełma”. Kto lepiej gotuje? Mężczyźni, czy kobiety?
Pracowałam i z kobietami, i z mężczyznami. Nie potrafię wygłosić jednoznacznego poglądu. Mężczyźni lepiej pracują pod presją, są silniejsi, maja tak samo kreatywne pomysły jak i kobiety. My zaś jesteśmy bardziej dokładne, porządniejsze. Mistrzami kuchni mogą zostać zarówno kobiety, jak i mężczyźni. To kwestia wrodzonego talentu.
DSC_0243
„Olu, dziękuję Ci za udział w projekcie „Kobiety Chełma” i szczere podzielenie się swoimi przemyśleniami z czytelnikami. Wiele kobiet, które spotykam i opisuje na blogu łapie wiatr w żagle – tego i Tobie życzę. Mam nadzieję, że jak spotkamy się następnym razem podasz mi przepis na prawdziwie włoską pizzę!” – Anna Wójtowicz-Wnuk
DSC_0251
Zdjęcia w restauracji zostały zrobione podczas darmowej akcji „Wakacje z angielskim w Szkole Językowej Five o’clock w Chełmie.” Dzięki uprzejmości Oli i restauracji Boska Włoska, dzieci miały możliwość multisensorycznie poznawać i dosłownie smakować słówka z języka angielskiego.

DSC_0252DSC_0253DSC_0261DSC_0261ADSC_0275DSC_0277

Wpis na blogu powstał w ramach projektu „Kobiety Chełma”, którego pomysłodawczynią i realizatorką jest Anna Wójtowicz-Wnuk – pasjonatka fotografii, tłumacz przysięgły języka angielskiego i autorka projektu swojego życia, którym jest Szkoła Językowa Five o’clock w Chełmie: http://5oclock.org.pl/.  Zdjęcia w restauracji zostały zrobione podczas darmowej akcji „Wakacje z angielskim w Szkole Językowej Five o’clock w Chełmie”. Dzięki uprzejmości Oli w jej restauracji Boska Włoska można było przeprowadzić multisensoryczne zajęcia z języka angielskiego.

Autor

Anna Wójtowicz-Wnuk

Pasjonatka fotografii, tłumaczka przysięgła, założycielka autorskiej szkoły języka angielskiego Five o'clock w Chełmie.

16 myśli na temat “Cykl „Kobiety Chełma” – Szef kuchni”

  1. Wspaniałe z Was kobiety. Pracowite, pełne ambicji, kreatywne. Trzymam za Was kciuki. Wywiad jest bardzo ciekawy. W Chełmie nigdy nie byłem. Jak przyjadę w odwiedziny to wstąpię do „Boskiej Włoskiej”. 🙂

    Polubienie

  2. Dziewczyna z prawdziwą pasją! ❤ Trzymam kciuki, aby restauracja się rozwijała. Kiedyś oglądałam na Netflix świetny program o kucharzach z różnych części świata. Podobała mi się historia o Włochu, który otworzył swoją knajpkę w małym miasteczku. Było ciężko, chciał rzucić ten interes – a tu nagle zjawił się ktoś od gwiazdek Michelin. I tak restauracja nabrała rozgłosu. Wierzę, że w przypadku Oli będzie podobnie!

    Polubione przez 1 osoba

  3. Świetny pomysł ze zorganizowaniem zajęć języka angielskiego dla dzieci od… kuchni, dosłownie 🙂 Wspólnie przygotowana pizza musiała wybornie smakować!
    Trzymam mocno kciuki za rozwój kuchennej przygody Oli, nazwa restauracji „Boska Włoska” bardzo mi się podoba 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s