Cykl „Kobiety Chełma” – Girl from the hood

1
Nie bez kozery w Święto Kobiet prezentuję Wam w dwojakim tego słowa znaczeniu niezwykłą, oryginalną „Kobietę Chełma”. Jej głębokie teksty, przypominające twórczość Hłaski, to uczta dla blogomaniaków. Jej zainteresowania i działalność godna podziwu. Gość szczególny w Five o’clock – fotografia po godzinach – Katarzyna Stolarczuk, CEO Edusports Polska, Fundacja Jest Otwarte.

Przedstawić się, w zgodzie ze sobą i etykietą udostępnionej przestrzeni – to sztuka! Zdradzę Wam – Ania chciała mięsa. Ania chciała takiego tekstu, które zwykle piszę w podróży albo między drugą, a trzecią w nocy. Sprawozdaję czasem czytelnikom moje wycieczki do wnętrza, moje odkrycia spraw fundamentalnych. Moje, moje i moje – niktórzy nazwą to próżnością, przytomniejsi – introwersją. Mam takie hobby – ustawianie parametrów wewnętrznych, konserwacja i przegląd ruchomości między kręgami moralnymi, umieszczania wyobrażenia o sobie w rzeczywistości zastanej.

 

Urodziłam się w Chełmie jako dziecko rocznika przejścia. O czym myśleli ludzie w 1990? Kiedy miałam osiem dni wybrano Wałęsę. Urodziłam się w czasie przemian, może to – bardziej niż ułożenie planet wobec siebie – dało wyraz wszystkiemu, co robię teraz?

2
Jestem dzieckiem gier na betonie, kół dyskusyjnych na ławkach pod blokiem, kształtowania zwinności na dwóch poziomach trzepaka, wiedzy o świecie ugruntowanej w opoce pożydowskich chełmskich kamienic. Sesja zdjęciowa to mały tribute dla mojego pochodzenia. Myślę, że bloki, kamienice, kurz i klimat miejski – nie znudzą mnie nigdy. Będą we mnie zawsze. I zawsze będą dobrym punktem odniesienia do odpowiedzi na pytanie:
Co z tym zrobiłaś? Gdzie teraz jesteś?
3
Bez wątpienia – na całe nasze życie ma wpływ to, co działo się kiedy byliśmy dziećmi. Jeśli zapytać – czym się zajmuję – odpowiedź będzie nietypowa: odpowiadam na te reperkusje. Naturalną konsekwencją tysięcy godzin spędzonych z piłką przy nodze jest moja praca w sporcie i kulturze fizycznej. Od pięciu lat prowadzę zajęcia ruchowe, od dwóch – pod własną banderą. Jeśli czytelnik postara się sobie wyobrazić boisko z betonu, z bramkami wymalowanymi na ścianach budynków ADM-u, z wszystkimi atrakcjami, które serwowała codzienności społeczność klasy robotniczej – będzie miał obraz. Na doświadczenie tego świata mam kolejną odpowiedź: pracę w organizacjach pozarządowych, pedagogikę społeczną, w końcu – udział w kiełkującej nam pięknie fundacji Jest Otwarte.

4

5
Chciałabym żeby każdy dzieciak, który tego potrzebuje – miał gdzie przyjść.
Żeby każdy, kto jest ofiarą przemocy – miał się do kogo zwrócić.
I żeby każdy, bez względu na ustawienia systemowe w zakresie sprawności, przynależności, orientacji, pochodzenia – czuł się w towarzystwie moim i mojego zespołu dobrze.
I, co może najważniejsze, żeby każdy miał szansę na samodzielne, dobre życie.

Dlaczego robię to w Chełmie? Bo w Chełmie, jak i wszędzie indziej – trzeba to robić. Na pewno ważne dla mnie jest działanie w społeczności, z której pochodzę.

 

6

7
Jestem uparta, to na pewno. W odpowiedzi na każde: nie możesz jako dziecko miałam: no to patrz! Jak rapował Emil Blef: ja nie robię jak wszyscy, na imię nie mam każdy. Najdotkliwiej swoje granice i możliwości testuję sama – ścigam się z samą sobą i sprawdzam gdzie może dojść girl from the hood.
8
Cień nudy budzi we mnie dyskomfort, już na poziomie podświadomości. Byłam dzieckiem nadpobudliwym. W ogóle jestem wiecznie nad – nadwrażliwa, nadreaktywna, nazbyt zaangażowana, poza ogólnie przyjętą normą. W ciągu ostatnich ośmiu lat mieszkałam w ośmiu miastach. I tak – teraz mieszkam w Chełmie. I Lublinie. Jednocześnie. Wstaw podpis
9
To jest, muszę przyznać, dosyć męczące – tak o sobie memłać. O tym, kim jestem świadczy to, jakie moja praca daje owoce. I ludzie, którzy podjęli szaloną decyzję bycia moimi bliskimi.
10
Napiszę (ups, spoiler!) kiedyś coś dalece bardziej ciekawego – nie o sobie, a o nich. – Kaśka Stolarczuk

Wpis na blogu powstał w ramach projektu fotograficznego „Kobiety Chełma”, którego pomysłodawczynią i realizatorką jest Anna Wójtowicz-Wnuk – pasjonatka fotografii, tłumacz przysięgły języka angielskiego i autorka projektu swojego życia, którym jest Szkoła Językowa Five o’clock w Chełmie.

Autor

Anna Wójtowicz-Wnuk

Pasjonatka fotografii, tłumaczka przysięgła, założycielka autorskiej szkoły języka angielskiego Five o'clock w Chełmie.

9 myśli na temat “Cykl „Kobiety Chełma” – Girl from the hood”

  1. Bardzo podoba mi się styl pisania pani Kasi. Przyjemnie się czyta, a i sama historia jest niezwykle interesująca. Poza tym – bardzo fajny pomysł na serię. Ciekawa jestem kolejnych zaproszonych do tego projektu osób 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s