Cykl „Kobiety Chełma” – Kobieta na afiszu

basia 3 razy
– Pamiętam Basię z dzieciństwa… Widziałam ją na konkursie przedstawień teatralnych w jednej ze szkół podstawowych. Zdobyła wtedy wyróżnienie za swoją rolę. W ogóle mnie to nie zaskoczyło, że po latach zobaczyłam ją w teatrze, w swoim żywiole. Uśmiałabym się jednak bardzo, gdyby ktoś w dzieciństwie powiedział mi, będzie pozować w moim obiektywie i udzielać mi wywiadu… – Anna Wójtowicz-Wnuk
DSC_0011
Jesteś jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Chełmie. Wielu osobom kojarzysz się przede wszystkim jako pierwszoplanowa aktorka Teatru Ziemi Chełmskiej. Ale to nie jedyna rola, jaką pełnisz w teatrze. Jak to się stało, że jesteś też reżyserem?
Zaczynałam jako reżyserka 16 lat temu, jeszcze w  Teatrze Tydzień Czasu. To była taka młodzieżowa, amatorska grupa , pierwszy wyraz mojej szalonej wiary w to, ze w Chełmie może powstać teatr. To właśnie wtedy na jeden z castingów przyszły bardzo ważne osobistości, bez których Teatr Ziemi Chełmskiej nie byłby w tym miejscu, w którym jest dzisiaj – Sławoj Czarnota, Agnieszka Szkoda, Andrzej Kuczura. Gdyby nie nasze pierwsze spektakle  w Klubie Garnizonowym, dzisiaj  nie byłoby „Głupców z Chełma”, „Maydaya” i innych spektakli, które przez te 10 ostatnich lat zrobiliśmy. W moim CV jako reżyserka mam na koncie parę dużych projektów, które zrealizowałam w Chełmskim Domu Kultury, „Opole Osiemdziesiąt”, „Pardon, to tu?”, „Godzina W” i spektakle, które reżyserowałam wspólnie ze Sławojem. No i „Chodź na słówko” Maliny Prześlugi, z którego jestem bardzo dumna. W ten spektakl włożyłam naprawdę dużo serca , wykorzystując zdobyte przez lata doświadczenia. Chociaż najważniejsze jest i tak, ze spektakl podoba się młodym widzom.
DSC_0062
Czy praca z osobami niepełnosprawnymi to pierwszy takiego typu projekt dla Ciebie? Jak się w tej roli czujesz?
Spektakl z „Akademią Teatralną ze Zbyszkiem”  to dla mnie całkiem obca planeta. Kilka lat temu prowadziłam już co prawda warsztaty teatralne z osobami niepełnosprawnymi, ale nie kończyły się one spektaklem. Teraz od początku wiedziałem, że celem warsztatów jest właśnie spektakl. Może jeszcze dwa lata temu nie podjęłabym się tego zadania. Bałabym się, że  mi się nie uda. Teraz, dzięki pracy w Impro Teatrze Lukla jestem bogatsza o umiejętności, które dają mi dużą swobodę w prowadzeniu warsztatów. Wiedziałam też, że kiedy zdecyduję się na tę współpracę to spróbujemy zrobić spektakl autorski, oparty na ich opowieściach, a improwizacja nauczyła mnie trochę te opowieści układać w całość. Czuję się bardzo odpowiedzialna za ten spektakl. Jest niewielki, są to zaledwie trzy etiudy, ale żeby te historie mogły ujrzeć światło dzienne spędziliśmy wiele godzin na warsztatach. Były radości, wzruszenia, niepewność. Z perspektywy tych kilku miesięcy widzę, że tamten czas był bardzo ważny. Tamten czas był lotem, teraz lądujemy. Mamy wylądować bezpiecznie i to było moje zadanie.

 

DSC_0064
O czym jest Twój nowy spektakl?
DUM SPIRO SPERO to bardzo osobisty spektakl będący efektem warsztatów teatralnych poprowadzonych przez Barbarę Szarwiło. Przedstawienie oparte jest na marzeniach, wspomnieniach, pragnieniach, historiach, które się wydarzyły albo mogłyby się wydarzyć.
„Dum spiro, spero” z łac. „Nie tracę nadziei, dopóki oddycham” to sentencja, którą powtarza sobie jedna z bohaterek spektaklu. Wśród wielu niedogodności, przeciwności podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej czy Środowiskowych Domów Samopomocy mają takie same pragnienia, marzenia i rozterki jak wszyscy. Chcieliby być samodzielni mieć chłopaka, dziewczynę. Zazdroszczą pełnosprawnym ich normalnego życia. Czytają wiersze, oglądają filmy. Jedni lubią filmy Benigniego inni disco polo. Wszystko jest dobrze dopóki mają nadzieję….

1

2
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
3
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
4
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
5
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
6
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
7
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
8
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
9
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
10
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
11
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
12
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
13
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
14
Bohaterowie przedstawienia DUM SPIRO SPERO
DSC_0082
Co Ci się bardziej podoba, czy aktorstwo, czy reżyserowanie?
Reżyser to musi być osoba, której zespół uwierzy albo przynajmniej będzie udawał, ze wierzy ale wtedy to już muszą być dobrzy aktorzy (śmiech). To ktoś, kto ma coś do powiedzenia i jest konsekwentny. Trzeba mieć silną osobowość i nie odpuszczać. Aktor ma słuchać reżysera, przynajmniej do premiery 😉 Aktorstwo daje mi możliwość upustu dużej części szaleństw, które mam w duszy. Uczy mnie ciągle dystansu do siebie. Pokazuje mi jaka jestem słaba, a czasem zaskakuje, że dałam rade przeskoczyć kolejną poprzeczkę. Reżyser ma bardziej niewdzięczną robotę. Napracuje się jak osioł, nie śpi po nocach, planuje i jego praca i radość kończy się właściwie z dniem premiery. I potem może już tylko zazdrościć aktorom. Bo oni, jeśli spektakl wyjdzie przyzwoicie, mogą się nim jeszcze rozkoszować jeszcze przez długi czas.
Żeby podjąć się reżyserowania, muszę poczuć, że faktycznie coś mam do powiedzenia. A aktorstwo? Tutaj w każdej chwili jestem gotowa na nowe wyzwania.Wstaw podpis
DSC_0091
 Co skłoniło Cię do pracy z niepełnosprawnymi?
Raczej kto! Niejaki Jacek Bobruś ze Stowarzyszenia „Zbyszko”. Zaczęło się chyba od OSPTy, kiedy to wystąpiła u nas Teatroterapia Lubelska z Operą Kartoflaną Marii Pietruszy Budzyńskiej. Bardzo dobry spektakl, na który Jacek mnie zresztą namówił. Po tym spektaklu tak przychodził do mnie i nieśmiało pytał, czy może bym nie zechciała spróbować, bo on by napisał projekt. Trochę się ociągałam z tą decyzją, bo jestem raczej zapracowaną osobą….ale chodził, chodził i wychodził.
DSC_0113
Jakie są Twoje wrażenia, nowe doświadczenia związane z tym spektaklem, czym praca nad nim różniła się od poprzednich, co z niej wyniosłaś nowego?
Ta praca dawała mi bardzo dużo energii, zwłaszcza ten czas warsztatowy, kiedy ludzie zaczynali się otwierać, wchodzić w ćwiczenia z zaangażowaniem. W tym projekcie musiałam często zmieniać moje plany dostosowując je na bieżąco do możliwości aktorów.  W końcowym etapie  najbardziej zaczęło mi zależeć nie na tym by zrealizować swoje plany dotyczące spektaklu, ale na tym żeby moi aktorzy czuli satysfakcję i zadowolenie. Żeby byli dumni z tego co udało nam się stworzyć. Inaczej patrzę teraz na terapeutki, które z nimi pracują, i które bardzo mi pomogły podczas tych końcowych prób. Korzystając z okazji dziękuję bardzo Milenie i Aldonie.
DSC_0117
Jakie są Twoje plany, projekty i marzenia na przyszłość?
W tej chwili mam kilka konkretnych planów i parę enigmatycznych marzeń. Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie spektakl o kobietach, o kobietach stąd. Nie chcę zdradzać szczegółów, bo w tym momencie szukam możliwości jak ten plan przekuć w czyn. Jest światełko w tunelu, bo ostatnio poznałam kobietę, która chyba mi pomoże w tym temacie… Jestem bardzo podekscytowana tym projektem, bo to może być coś autentycznego. Mam kilka muzycznych tęsknot, które siedzą w głowie i pewnie zechcą w końcu ujrzeć światło dzienne. Jestem częścią planów Teatru Lukla, z którym mam nadzieję pokarzemy się i w Chełmie w najbliższym czasie.
Marzę o tym, że przyjdzie taki dzień, w którym na przykład w sobotę o 14.00 spotykam się z moimi koleżankami i kolegami z Teatru Ziemi Chełmskiej. Siądziemy sobie w kawiarni przy nowiutkim budynku Teatru im. Papużyńskich w Chełmie. To będzie dzień pierwszej premiery w naszej nowej siedzibie. Dopijemy kawę i pobiegniemy do garderoby poganiani przez czujnego inspicjenta…

DSC_0128DSC_0139DSC_0149

DSC_0155
Wpis na blogu powstał w ramach projektu „Kobiety Chełma”, którego pomysłodawczynią i realizatorką jest Anna Wójtowicz-Wnuk – pasjonatka fotografii, tłumaczka przysięgła i założycielka autorskiej szkoły językowej „Five o’clock” w Chełmie http://5oclock.org.pl/ . Przy obróbce graficznej „potrójnego” zdjęcia Basi oraz zdjęć bohaterów spektaklu pomagała Pani Małgorzata Osieleniec.